Prawda, życie to dżungla Punkt dla tych, którzy nie toną w rachunkach Skun dla tych, którzy wiedzą co to twórnia Szczyt marzeń jak Annapurna kurna W swej bajce każdy jedzie na bogato Więcej chcę, ale ciągle nie ma za co Prosty cel ma już chyba byle matoł El-Dorado, a nie chlej Dorato O to, o to podchwyci ten kto mózg ma Oczywista rzecz człowiekowi robić mus A nie wystarczy chcieć ani mieć złote usta Trzeba się zwlec gdy wybija rano ósma Czekaj jeszcze tylko chwilkę O tej porze świat człowiekowi wilkiem Nie pomoże tobie liczyć na pomyłkę Dobry Boże, a mi płacą za nawijkę A to przecież takie proste Słowo rym, słowo kurwa rym i odstęp Byle szczyl zrobi rap z byle osłem Byle szczyn, a niesie treści podniosłe Jeśli tak lepiej złap się za pióro Miej ten gest, połóż kres naszym bzdurom Jesteś pies podaj pięć obszczymurom Rap bez spięć i bez cięć będzie górą
To jest jak dżungla czasem Zastanawiam się czemu ciągle idę lasem Może straszny wilk wybrał sobie inną trasę Tylko strachliwi krzyczą - siostro basen Siostro basen chłopcze Zaproś mnie na twej ambicji pogrzeb Jedna myśl niech ci łezkę otrze Nie jest tak źle by nie mogło być
Nie przemawia do mnie rap w którym typy jeżdżą bejcą Ale oni jeżdżą, a złamasy tylko jęczą Jeśli mam być szczery te bajery są dla dziewcząt Co do kasy takie czasy są, były i będą Popatrz lepiej na siebie jeden i drugi Co masz? co dajesz od siebie, że marudzisz? Lubić, masz tą muzykę i nie bzykej tu do ludzi chopie Życie to dżungla i są w niej papugi Póki mocy mi starczy będę śmiał się z nierobów Tych co to w życiu wszystko zawdzięczają Bogu Bo to on ich stworzył i to koniec był na ogół Bo by zrobić coś ze sobą nie znaleźli już powodu A powód to jedno czy każdy wie na pewno Ile trzeba pracy żeby znaczyć coś i wiedz to Nie są żarty, bo ja żyję tym na serio I muszę kształcić się, bo życie jest loterią
I jest jak dżungla czasem Zastanawiam się czemu ciągle idę lasem Może straszny wilk wybrał sobie inną trasę Tylko strachliwi krzyczą - siostro basen Siostro basen chłopcze Zaproś mnie na twej ambicji pogrzeb Jedna myśl niech ci łezkę otrze Nie jest tak źle by nie mogło być dobrze