Co tu zrobić by się nie narobić Taką myśl potraktuj z dystansem Nie wierz tym, którzy mówią ci Że wszystko można dziś zdobyć lansem Para buch, wytężam słuch na scenie Pot zlewa się z moim transem Tonie w nim naszej drogi trud Nie będę mógł jutro ruszyć palcem, więc
Co tu gadać i co tu kryć? Wiedz, że ciężko lekko żyć Dużo ciężej niż sam myślisz Bo takie życie nie jest dla wszystkich Więc co tu gadać co tu kryć? Wiedz, że ciężko lekko żyć Takie życie bywa męką Bowiem ciężko jest żyć lekko...
Nie wiem niebo czy piekło, Rap, słowo się rzekło Dab tak ciężko żyć lekko brat Intelektualnej pracy szmat I te nerwy Skórzany fotel gniecie zad bez przerwy Ale lipa Będę musiał chyba znowu nagrać klipa Perspektywa ta osłabia mnie jak grypa Do grafika ja z zasady nie nawykam Nie ma rady, trzeba nająć pomocnika Problem mam, potrzebuję ciuchy nowe Chciałbym sobie kupić, ale w sklepach są chujowe Tyle decyzji, ciągle wynikają nowe Za dużo o połowę, ja łapię się za głowę Ale delikatnie, bo mnie ona boli Grałem wczoraj koncert i to powód mej niedoli Chciałem minimalnie sobie poswawolić Ale bełkotałem no i poszło się pierdolić Hahaha, jakie to jest wszystko śmieszne Miałem nic nie myśleć skoro myśli tylko grzeszne Nie udało się i to, uwierzcie Napisałem tekst, niech to cholera weźmie
Co tu gadać i co tu kryć? Wiedz, że ciężko jest lekko żyć Dużo ciężej niż sam myślisz Bo takie życie nie, nie jest dla wszystkich Co tu gadać i co tu kryć? Wiedz, że ciężko jest lekko żyć Takie życie bywa męką Ciężko jest żyć lekko...